Chrupiące i orzeźwiające ogórki małosolne, to doskonały dodatek do twojego menu. Ich wyrazisty smak i chrupkość sprawia, że każdy kęs, to prawdziwa przyjem Nastały ciepłe dni, a z nimi najlepsza pora na ogórki małosolne :) W takiej temperaturze wystarczą 2-3 dni i będą gotowe. Im dłużej postoją, tym będą bardziej ukiszone. Ogórki powinny być małe i twarde. Najlepiej układać je w glinianym naczyniu. W celu zatrzymania procesu kiszenia, należy wstawić je do lodówki. Ściąć końcówki ogórków. Cytrynę przekroić na ćwiartki, czosnek na pół, zestaw pokroić na mniejsze kawałki. Do woreczka włożyć ogórki, zestaw, imbir, ziele, sól. Wycisnąć sok z cytryny i włożyć skórkę. Szczelnie zamknąć torebkę i delikatnie, ale dobrze nią potrząsać. Składniki muszą się dobrze wymieszać. OGÓRKI MAŁOSOLNE: najświeższe informacje, zdjęcia, video o OGÓRKI MAŁOSOLNE; Ogórki małosolne - przepis, który warto znać. Ten dodatek sprawi, że będą smakować jak u babci Ogórki są jednym z sezonowych warzyw, które chętnie przygotowujemy na różne sposoby - jednym z nich, niebywale smacznym są ogórki małosolne. Ogórki małosolne - tradycyjny przepis babci . Sezon na ogórki trwa! Jest to więc dobra okazja, by przygotować z nich domowe przetwory. Piklowane, kiszone czy małosolne? Przepis na ogórki małosolne jest bardzo prosty do zrealizowania. Wystarczy kilka składników i postępowanie zgodnie z poleceniami. Najlepsze wybrać sztuki niezbyt duże i oczywiście świeże. Naczynie, w którym będziemy je przechowywać, musi być czyste lub wyparzone. Jeżeli nie mamy dużego słoja, można wykorzystać kilka mniejszych słoików, półtoralitrowych. Maminkowe ogórki konserwowe; Maminkowe zapiekanki z grzybami; Maminkowe zapiekanki ziemniaczano-serowe z cebulką; Maminkowe zapiekanki z jajkami i sosem musztardowym; Maminkowe zapiekanki z kapustą i pęczakiem; Maminkowe zapiekanki z kaszanką i sosem grzybowym; Maminkowe zapiekanki z mięsem lub bez, z warzywami i jajkiem; Maminkowe Znajdziesz nas także na:Instagramie: https://www.instagram.com/idealnie_nieidealne/Facebooku: https://www.facebook.com/idealnie.nieidealne/?ref=bookmarksInst Po pierwsze, zanim zabierzemy się za marynowanie, musimy odpowiednio przygotować ogórki. Niektórzy po prostu myją je i kroją w plasterki, pomijając 1 bardzo ważny etap. Należy jednak pamiętać, że surowe ogórki najpierw trzeba wymoczyć w zimnej wodzie przez godzinę, a dopiero potem kroić i przekładać do słoików. To właśnie Ogórki kiszone - przepis babci. Przed zakręceniem słoika nie zapomnij o tej czynności Jeśli marzysz o smacznych ogórkach kiszonych, które będą chrupkie, musisz poznać przepis babci, który robi furorę. 6BjVe. W tym roku wyjątkowo licznie prosicie o przepis na ogórki małosolne. Nie potrafię powiedzieć, dlaczego przez tyle lat nie znalazł się on na blogu. Może czasem po prostu wydaje mi się, że jakiś przepis jest zbyt oczywisty i nie ma sensu go zamieszczać, bo i tak każdy ma już swój sprawdzony przepis na którym bazuje? Przyznam szczerze, że ogórki małosolne to jedyne ogórki jakie robię i nigdy nie garnęłam się do kiszenia ogórków na zimę (to pewnie też powód, dla którego na blogu nie ma przepisu na ogórki kiszone). Zwykle wyciągałam je od Teścia, który co roku kisi ich ponad 100 kg. Tak, tak - sto :) Ale to człowiek, który ma ogromne serce i cierpliwość do przetworów, a w Jego spiżarni znajdziecie setki słoików ze wszystkimi kolorami lata i jesieni. Ma też sporą rodzinę, która obok Jego ogórków po prostu nie potrafi przejść obojętnie. Tak więc rozpieszczona przez Teścia nigdy nie musiałam martwić się o ogórki na zimę. Inaczej jest z małosolnymi, które od czasu do czasu przygotowuję i sama nie wiem czy bardziej dlatego, że Grzegorz je uwielbia, czy dlatego, że ja uwielbiam ich zapach w kuchni :) Przepis na te ogórki oczywiście dostałam od mojego przetworowego Mentora, więc myślę że i Wam przypadną do gustu :) Składniki:* 2 kg drobnych, twardych ogórków* 2,5 litra wody* 2,5 pełne łyżki soli* 6-8 baldachimów kopru* 10-12 większych ząbków młodego, polskiego czosnku * kawałek cienkiego korzenia chrzanu (ok. 6-7 cm) Ogórki dokładnie myjemy i zalewamy na noc zimną wodą. Na drugi dzień zagotowujemy wodę z solą i odstawiamy ją do przestygnięcia (woda nie powinna być ani gorąca, ani zimna - ok. 40 stopni). Ogórki przekładamy do dużego, szklanego lub kamionkowego słoja, dodajemy koper, pokrojony na mniejsze kawałki chrzan i przekrojone na pół ząbki czosnku a następnie zalewamy je wodą. Ogórki przykrywamy ciężkim talerzykiem w taki sposób, aby wszystkie znalazły się w wodzie (w przeciwnym razie mogą się zepsuć). Po 2-3 dniach ogórki można już próbować. Moje, były najlepsze właśnie 3 i 4 dnia, ale to zależy od wielkości ogórków. Smacznego :) Opublikowano: 8 lipca 2014 Katarzyna Bosacka znana jest licznych programów w telewizji, a ostatnio w Internecie, w których dzieli się wiedzą na temat poszukiwania zdrowych, jakościowych produktów spożywczych. Często też testuje popularne akcesoria kuchenne i sprawdza ich właściwości. Zapytaliśmy, jakie tradycyjne potrawy znajdują się na stole w czasie świąt Bożego Narodzenia oraz dowiedzieliśmy się, jakie sprzęty kuchenne wywołują wspomnienia. Od wielu lat śledzimy, jak Katarzyna Bosacka pokazuje Polakom, że najlepsze produkty, to takie o prostym składzie. Tym razem zapytaliśmy, jak wygląda u niej Wigilia, jak wygląda organizowanie wieczerzy wigilijnej oraz opowiedziała nam o swoich złotych zasadach w czasie planowania gotowania. Anna Daniluk: Świąteczne tradycje kulinarne sprzyjają sięganiu po sprawdzone przepisy. Jakie dania królują na Pani rodzinnym stole? Katarzyna Bosacka: Takie jak w większości domów w Polsce. Jesteśmy dość specyficzną rodziną, bo u nas łączą się dwie tradycje kulinarne: mazowiecka – ja pochodzę z Warszawy – i wielkopolska, mój mąż jest z Poznania. Zatem są na stole śledzie w różnych odmianach, jest sernik według przepisu mojej świętej pamięci teściowej, tak zwany czarny sernik z ciemną kruszonką. Wszyscy czekają na niego przez cały rok. Są u nas makiełki poznańskie, własnej roboty kluski z makiem kładzione łyżką na wrzątek i potem mieszane z masą makowo-bakaliową. W Warszawie w Wigilię przychodzi święty Mikołaj, w Poznaniu - Gwiazdor, więc operujemy tymi dwoma nazwami. Oprócz tego jest sporo przepisów moich autorskich. Byłam bardzo mała, gdy nauczyłam się gotować, więc te przepisy ciągle modyfikuję. To nie są wymyślne rzeczy. Nie jemy sushi na Wigilię, ale na przykład jak jemy pierogi z kapustą i grzybami to do ciasta dodaję trochę suchego, sypkiego maku. Wtedy wychodzą słodko piegowate. Czy zaskoczyło Panią jakieś świąteczne danie lub sposób jego przygotowania, którego wcześniej Pani nie znała? Wiele lat temu od cioci Helenki z Poznania nauczyłam się robić wspomniane makiełki czyli kluski z makiem. Mieszam mąkę, ciepłe mleko i jajo i kładę kluski łyżką na wrzącą wodę, do tego masa makowa, orzechy i bakalie. Cioci już nie ma z nami, ale gdy siadamy do stołu i jemy potrawy według przepisów babci Marysi czy cioci Helenki, to czujemy ich obecność z nami. Dla mnie bardzo ciekawe jest odkrywanie wigilijnych regionalizmów. U mnie na Mazowszu jadło się raczej zupę grzybową. W Wielkopolsce bardzo często pojawia się zupa rybna, bo tam wykorzystuje się wszystko, więc jak zostają głowy karpia czy pstrąga to na nich po prostu gotuje się zupę rybną. I to świetną, bo w głowach jest najwięcej smaku. Teraz gdy nasze dzieci uwielbiają barszcz na prawdziwym zakwasie, to nastawiam dziesięć dni przed wigilią zakwas z buraków. Wszyscy się tym barszczem raczymy, więc można powiedzieć, że pogodził nas przy tym stole. Jakie akcesoria kuchenne uważa Pani za konieczne do gotowania nie tylko na święta? Strasznie dużo mam tych akcesoriów, bo je w ogóle jestem królową garów. Kolekcjonuję porcelanę, talerze. Potrafię wejść do sklepu i kupić kilka talerzy, które na pierwszy rzut oka mogą wyglądać jak z innej parafii. Nie wyobrażam sobie dobrej kuchni, bez - oczywiście - dobrze zaostrzonego noża, dużego, szerokiego, dobrze zaostrzonego, do siekania, tzw. santoku. Właściwie, gdy ma się już taki nóż i deskę do krojenia to można wyczarować wiele rzeczy. Nie lubię za to gadżetów skomplikowanych, bzdurnych typu szczypczyki do wyrywania szypułek truskawkom. Nie rozumiem po co, to wymyślono (śmiech)! Równie dobrze można to zrobić rękoma. Niezbędnym minimum jest bardzo dobry nóż, mocna patelnia o grubym dnie i przede wszystkim dobre jakościowo garnki. Dodatkowo przydatna jest rózga, używam jej bardzo często i to nie koniecznie w kontekście przyjścia Mikołaja czy Gwiazdora. Garnki mam emaliowane. Skąd wziął się wielki powrót garnków emaliowanych, w restauracjach i jakie właściwości ma emalia? Pamiętam emalię jeszcze z domu moich dziadków. Ten dom był na Mazowszu, pod Płońskiem. Tam rzeczywiście mleko było przynoszone w kankach emaliowanych, jak babcia doiła krowę. Gotowało się w garnkach emaliowanych, myło się w miednicach emaliowanych. Wodę, mleko, zsiadłe mleko czy serwatkę podawało się w emaliowanych dzbankach i kubkach. To część mojego dzieciństwa. Dziś czas zatoczył koło. Emalia znów jest modna, bo wracamy do natury. Zachwycaliśmy się garnkami ze stali nierdzewnej, niklowanymi. Niektórzy uważają, że w potwornie drogich miedzianych gotuje się najlepiej. Okazuje się, że wracamy do tej starej, dobrej emalii, bo zachowuje się jak szkło w kontakcie z jedzeniem. Niczego nie oddaje, niczego nie przyjmuje. Nie przenosi smaków ani zapachów na jedzenie. Emalia jest mało alergizująca, żadne metale (choćby nikiel czy aluminium) nie przenikają do żywności. Dlatego, że nie ma żadnego przenikania do żywności. Zakładając, że około 20% kobiet ma uczulenie na nikiel, to gotowanie w garnkach ze stali nierdzewnej jest rzeczywiście kłopotliwe. Wiem to, bo w domu mam dziecko uczulone na nikiel i musimy uważać na wszelkiego rodzaju puszki czy garnki. Poza tym emalia jest słodka i śliczna! Czy spotkała się Pani z jakimiś mitami dotyczącymi użytkowania garnków emaliowanych? Mówi się, że emalia łatwo odpryskuje, więc na moim kanale EkoBosacka na Youtube zrobiłam test. Próbowałam taki garnek zniszczyć waląc w dno - gdzie powłoka emaliowana jest mocniejsza i szczerze - nie za bardzo dałam radę ja rozwalić, a waliłam młotkiem! Drugi mit jest taki, że gdy tylko emalia odpryśnie garnek trzeba od razu wyrzucić. Rzeczywiście tam, gdzie emalia ma kontakt z żywnością powłoka powinna być nienaruszona - czyli w środku. Natomiast jeżeli zobaczymy odprysk na zewnątrz garnka, to możemy go wykorzystać na przykład jako piękną osłonkę na doniczkę. Kolejny mit wiąże się z tym, że emalia jest babcina, wiejska, wyłącznie rustykalna. To nieprawda. Kolorów i wzorów jest tyle, że nie wiadomo, co wybrać. Wśród nich są supernowoczesne garnki szare, ciemnoturkusowe, bladoróżowe z modnymi, metalowymi okuciami. Czad! Wiele osób zastanawia się, jak wyczyścić garnek emaliowany bez zarysowań. Czy ma Pani jakieś specjalne wskazówki? Na garnki i naczynia emaliowane trzeba uważać tak jak zresztą na każde. Powrót do emalii wiąże się z powrotem do naturalnych metod czyszczenia. Jeżeli garnek jest jasny i pojawia się w nim osad, to biorę po prostu ocet i nim czyszczę. Jeśli od spodu mamy sadzę od palnika gazowego, używam szmatki bawełnianej lub gąbki i czyszczę go solą czy sodą oczyszczoną. Drobnoziarnista sól szybko się rozpuszcza i nie rysuje powierzchni. Można sięgać po konwencjonalne środki ze sklepu, ale ocet i sól zwykle wystarczą. Jak logistycznie podejść do świątecznych zakupów i co warto mieć w lodówce lub spiżarni, aby zdążyć z przygotowaniami? Nie lubię chodzić do sklepu w ostatniej chwili. W sklepie pracuję i spędzam w nim bardzo dużo czasu. Nie lubię tłumu, teraz mamy jeszcze bardzo trudne warunki pandemiczne. Ja już na początku października kupiłam więc sobie mielony mak - bez żadnych dodatków, po prostu dwukrotnie zmielony. Pojawia się on gdzieniegdzie w miesiącach przedświątecznych. Za chwilę upoluję fasolę - Jasia, którą uwielbia mój starszy syn i prawdziwie wędzone dymem śliwki. Ja jestem jak wiewiórka, która przez wiele tygodni zbiera zapasy na całą zimę. Myślę też o prezentach. Sporo rzeczy zamawiam przez Internet. W ostatniej chwili kupujemy artykuły podstawowe np.: buraki, cebulę czy śledzia i zwykle robi to mój mąż, a ja zajmuję się kuchnią. U nas w domu jest podział obowiązków. Mężczyźni sprzątają, odkurzają, stawiają choinkę, a kobiety plus Franek – który się bardzo interesuje gotowaniem – spędzają czas w kuchni. Przygotowujemy wszystkie pyszności od początku do końca sami. Spotykamy się przy stole i wspólnie lepimy pierogi, nawet 200 sztuk. Zazwyczaj przy naszym stole siada bardzo dużo osób. Nie wiadomo jak będzie w tym roku, zobaczymy. Jak według Pani ugotować wszystkie dania uwzględniając tradycje i smaki wszystkich członków rodziny? Mamy to szczęście, że nasze dzieci jedzą niemal wszystko. Starsza córka nie je mięsa, ale akurat na Wigilii go nie ma. Wychodzimy z założenia, że tradycja skosztowania dwunastu potraw, to próbowanie, a nie ich zjedzenie. Dzieci wybierają sobie to, co lubią najbardziej, bo jak to dzieci nie przepadają za wigilijnym jedzeniem i uważają je za bardzo dziwne. Dla dzieciaków zawsze przygotowujemy pierogi ruskie, ale akurat siedmioletni Franek uwielbia pierogi z kapustą i grzybami i jest wielkim miłośnikiem grzybów. Tego jedzenia zawsze i tak zawsze jest trochę za dużo, więc mrozimy, przerabiamy i niczego nie marnujemy. Jakie są Pani żelazne zasady i szczególne patenty dotyczące przygotowania posiłków? Zawsze to musi być produkt najwyższej jakości. Lepiej zjeść mniej i mądrzej niż dużo i głupio. My na produktach nie oszczędzamy. Plus od początku do końca niemal wszystko robimy sami. Jeżeli robię barszcz, to sama przygotowuję zakwas. Jeśli przygotowujemy makowiec, to od początku do końca. Święta, nie ma tu co dużo mówić, są ogromnym wysiłkiem dla całej rodziny. Na szczęście w rodzinie wielodzietnej jest tak, że każdy ma swoje zadania. Nie ma tak, że jedna osoba pracuje, a druga w tym czasie ogląda telewizję albo czyta książkę. Dzielimy się pracą. Rodzina, która przyjeżdża do nas na wigilię, przynosi swoje dania, bo kto mądry przygotowałby sam 12 potraw? Czy ma Pani jakieś wyjątkowe kulinarne wspomnienie związane ze świętami Bożego Narodzenia? Pamiętam, że moja mama kiedyś smażyła karpia. Wcześniej ten karp pływał w wannie i wszyscy chodzili w tym czasie brudni, bo nie można było się kąpać. Żywy karp pływał czasem nawet kilka dni. To było bardzo zabawne. Dopiero tuż przed Wigilią mogliśmy się wszyscy wymyć. Pamiętam też, że mama dała mi talerz wypełniony tymi wszystkimi wspaniałościami, czyli usmażonym na chrupko karpiem. Do tego pośrodku dołożyła w miseczce chrzan. Miałam wtedy osiem albo dziewięć lat i potknęła mi się noga i wywaliłam te wszystkie karpie na podłogę. Mieliśmy wtedy psa, który miał dosyć długą sierść. Oczywiście, nie przyznałam się, że wywaliłam te karpie i pozbierałam je szybko na ten talerz. Jedynie rodzice się dziwili, że zawsze lubiłam ryby, a tym razem jakoś niespecjalnie mam na nie ochotę. Inspiracje na naczynia emaliowane w kuchni znajdziecie na fot. Adobe Stock Spis treści: Ogórki małosolne - przepis podstawowy Przepis na ogórki małosolne z chili Przepis na ogórki małosolne z miodem Przepis na ogórki małosolne z musztardą Ogórki małosolne na sucho Jak zapobiec pleśnieniu ogórków małosolnych? Co zrobić, żeby ogórki małosolne były twarde? Przepis na ogórki małosolne Składniki: 1,5 kilograma ogórków gruntowych, 4 ząbki czosnku, 1 litr wody, 1 pęczek koperku, 4 liście laurowe, 8 ziarenek ziela angielskiego, kawałek korzenia chrzanu i liście, 2 stołowe łyżki soli kamiennej do przetworów. Sposób przygotowania: Wymocz ogórki w zimnej wodzie a następnie dokładnie wypłucz. Przełóż ogórki do jednego dużego słoika lub kilku mniejszych, ciasno je układając. Dodaj pokrojone wcześniej dodatki - koperek, czosnek i chrzan. Dorzuć przyprawy - liście laurowe i ziele angielskie. Zagotuj wodę, dodaj do niej sól i wystudź tak, by była letnia. Ogórki małosolne zalej wodą, tak by były całe przykryte. Odstaw słoiki w zacienione miejsce na około 3-4 dni. Przepis na ogórki małosolne z chili Składniki: 1,5 kilograma ogórków gruntowych, 1 litr wody, 6 ząbków czosnku, kawałek korzenia chrzanu, 1 pęczek kopru, kilka ziarenek gorczycy białej, kilka ziarenek kolendry, 2 papryczki chili, 2 stołowe łyżki soli kamiennej do przetworów. Sposób przygotowania: Namocz ogórki w zimnej wodzie, a następnie dokładnie wypłucz. Przełóż ogórki do dużego słoika, ciasno je układając. Dodaj ząbki czosnku, koperek, pokrojone w grube paski chili (nie pozbywaj się pestek, jeśli chcesz by ogórki były prawdziwie pikantne) i chrzan. Dorzuć przyprawy - ziarna gorczycy i kolendry. Całość zalej wcześniej ugotowaną i wystudzoną wodą z solą, tak by całe ogórki przykryte były zalewą. Odstaw słoik w zacienione miejsce na około 3-4 dni. Ogórki małosolne z chili świetnie smakują z pasztetem wegetariańskim. fot. Adobe Stock Przepis na ogórki małosolne z miodem Składniki: 1,5 kilograma ogórków gruntowych, 1 litr wody, 2 ząbki czosnku, kawałek chrzanu, 2 liście laurowe, kilka ziarenek ziela angielskiego, 6 łyżek miodu, 2 stołowe łyżki soli kamiennej do przetworów. Sposób przygotowania: Namocz ogórki w zimnej wodzie a następnie dokładnie wypłucz. Przełóż ogórki do dużego słoika ciasno je układając. Dodaj ząbki czosnku, liście laurowe, ziele angielskie i chrzan. Całość zalej wcześniej ugotowaną i wystudzoną wodą z solą - ogórki nie powinny wystawać nad powierzchnię wody. Na koniec wlej dowolny miód. Gryczany zaostrzy smak, natomiast lipowy lub kwiatowy delikatnie podkreśli słodycz ogórków małosolnych z miodem. Odstaw słoik w zacienione miejsce na około 3-4 dni. Ogórki małosolne bez wody z worka (na sucho) Składniki: 1,5 kg ogórków, 3 gałązki kopru, 5 ząbków czosnku, korzeń chrzanu, kilka ziarenek gorczycy, 2 stołowe łyżki soli kamiennej do przetworów. Sposób przygotowania: Umyte ogórki przełóż do woreczków strunowych lub jednorazowych z gumką recepturką. Nasyp do nich soli, dodaj przyprawy i zamknij szczelnie torebkę, usuwając jednocześnie z niej powietrze. Potrząś woreczkiem, aby przyprawy dotarły do wszystkich ogórków. Wstaw do lodówki na około 5 godzin, a następnie przełóż do temperatury pokojowej na całą dobę. Ogórki małosolne gotowe. Zjedz je w przeciągu kilku dni. Po otwarciu przechowuj cały czas w lodówce. Przepis na ogórki małosolne z musztardą Składniki: 1,5 kg ogórków, 1 litr wody, 4 łyżki musztardy dijon, 1 pęczek koperku, 3 ząbki czosnku, 3 liście laurowe, kilka ziarenek ziela angielskiego, 2 stołowe łyżki soli kamiennej do przetworów. Sposób przygotowania: Umyj ogórki i przełóż je do wyparzonych słoików. Ogórki układaj ciasno dodając po kolei wszystkie przyprawy. Wodę zagotuj razem z solą. Zdejmij z gazu. Gdy będzie letnia dodaj całą musztardę. Zalej zalewą ogórki tak, by były dokładnie całe zakryte. Odstaw słoik w zacienione miejsce na około 3-4 dni. Tak przygotowane ogórki małosolne są doskonałym dodatkiem do pieczonych mięs albo gulaszu wieprzowego. fot. Adobe Stock Przepis na uniwersalną zalewę do ogórków (na 1,5 kg ogórków) Składniki: sól kamienna, 1 litr wody, 1 pęczek kopru, 3 liście chrzanu, 3 liście wiśni, 3 liście dębu, 6 ząbków czosnku, kilka ziarenek ziela angielskiego, kilka liści laurowych. Sposób przygotowania: Zagotuj wodę w garnku razem z solą kamienną. Całość wystudź. Przygotuj mieszankę z liści dębu, wiśni i chrzanu i wymieszaj z czosnkiem, zielem angielskim i liściem laurowym. Po ułożeniu ogórków w naczyniu glinianym lub słoiku, dodaj zalewę z dodatkiem przypraw i liści. Jak zapobiec pleśnieniu ogórków małosolnych? Głównym błędem jest zbyt mała ilość wody wlewana do ogórków małosolnych. Wystające ponad powierzchnię wody, mają dostęp do powietrza i łatwo poddają się procesowi gnicia. Taka sama zasada występuje także w przypadku zakwasu buraczanego. Gwarancją, że pojedyncze sztuki nie wysuną się poza poziom wody, jest dokładne i ciasne ułożenie ogórków małosolnych oraz wszystkich pozostałych składników. Utrzymane w pionowej pozycji nie zostaną wyparte przez ciśnienie wody. Co zrobić, żeby ogórki małosolne były twarde? Jeżeli przygotowujesz przetwory z własnoręcznie uprawianych warzyw pamiętaj, że najlepiej podlewać je wieczorem – są doskonałym magazynem wody. Podczas suszy lub upalnego dnia woda jest przekazywana z owoców do liści. Wtedy warto zbierać je z rana, aby były twarde jeszcze przed ukiszeniem. Podczas zasalania, włóż kilka liści dębu na dno słoika. Zapewniają chrupkość i apetyczny wygląd ogórków. Sprawdź i upewnij się, że liście nie są miejscami zakurzone i spleśniałe. Jeśli kupujesz ogórki na targu, kup kilka na próbę, zanim zawekujesz większą ilość warzyw. Powinny być intensywnie zielone, mieć jędrną skórę i nie mogą być obsuszone na końcach. Więcej przepisów:Przepis na ogórki konserwowe, które przygotujesz w zaciszu domu Chrupiące i aromatyczne - przepisy na ogórki kiszone Składniki ogórki gruntowe 1 kg chrzan kawalek koper gałązka czosnek 4 ząbki woda 1 litr sól 1 łyżka Wyślij składniki na: Przepis i sposób przygotowania Ogórki małosolne mojej Babci Ogórki wyszorować szczoteczką lub ostrą stroną gąbki, opłukać. Odciąć końce. Czosnek obrać. Koper opłukać. Chrzan przekroić na 2-4 słupki (w zależności od wielkości) Do dużego słoika (babcia zawsze robiła małosolne w kamiennej beczułce, przykrywała talerzem i przyciskała kamieniem  ja niestety nie mam takiego naczynia) włożyć gałązkę kopru, patyczki chrzanu, ząbki czosnku. Ogórki ułożyć ciasto w słoiku. Wodę zagotować. We wrzątku rozpuścić łyżkę soli i zalać ogórki. Zakręcić i odstawić na przynajmniej dobę ( ja lubię już po dobie. Najlepsze są na drugi i trzeci dzień) Polecane produkty

ogórki małosolne babci helenki