Chciałbym ciąć dowolne kształty, dużo łuków będzie, chodzi mi o to żeby to zrobić jak najtaniej i najlepiej w garażu Szlifierką łuki się źle robi. Zamiast papieru lepiej użyć pilników do wygładzania, 3mm (z racji grubości) można by spróbować ciąć wyrzynarką z brzeszczotem do metalu. Czy Żeby nie bolało jest streamowany? Sprawdź, gdzie obejrzeć online sposród 10 serwisów, włącznie z Netflix, Prime oraz VOD.pl. Drysh. Moim zdaniem cięcie się jest bez sensu.Wiele osób tnie się ,bo myśli ,że ucieknie od problemów ,a tak naprawdę jeszcze bardziej pogłębia swój problem.Niektórzy robią to ,aby zwrócic na siebię uwagę.Najczęściej tną się nastolatkowie.Żyletka to nie jest przyjaciółka i nigdy nie będzie.Gdy ma się problem,to trzeba Goździki. Aromatyczna przyprawa, szczególnie kojarzona z okresem przedświątecznym, skutecznie pomoże na ból gardła, a dodatkowo wzmocni Twoją odporność. Goździki zawierają fenole takie jak eugenol (który nadaje też charakterystyczny zapach przyprawie) i kwas galusowy, charakteryzujące się działaniem przeciwzapalnym i Skuteczność jednak nie jest stuprocentowa, lista zastosowań bardzo ograniczona, a kontrola jakości cięcia praktycznie wykluczona. Trzeba więc sięgnąć po inne rozwiązania. Czym ciąć szkło z polistyrenu? Na polistyrenowej tafli wykonuje się nacięcie na przykład ostrym nożem do wykładzin, a następnie przełamuje się taflę. Fizyczne cierpienie wyczerpuje również psychicznie, bo sprawia, że nie możesz zasnąć, wiecznie odczuwasz zmęczenie i rozdrażnienie. Warto dowiedzieć się jak spać, żeby nie bolało. Kilka pozycji dla tych, których bolą plecy: 1. Na boku z poduszką między nogami Obróć się na bok. Obustronny bezpieczny nóż do cięcia folii to nasza trzecia propozycja, która umożliwia precyzyjnie cięcie folii bez ryzyka jej uszkodzenia. Nóż obustronny sprawdzi się do przecinania papieru podkładowego bez uszkodzenia folii. Nóż, o którym mówimy ma bardzo dużą zaletę, bo możemy nim ciąć folię od siebie i do siebie. Dla Polaków to tabu. "W szpitalu powiedzieli: mogłaś ciąć tam, gdzie nie widać". Dla Polaków to tabu. W Polsce w 2022 r. ok. 14 tys. osób próbowało odebrać sobie życie. — Mój partner bał się powiedzieć swojej rodzinie o moich próbach samobójczych. że to wielki grzech (samookaleczanie) że jak się nie przestanie ciąć to się z nią nie będziesz z nią przyjaźnić, żeby pomyślała o rodzinie i wszystkich których kocha i którzy ją kochają, że te osoby nie chciałyby aby ona robiła sobie krzywdę, że zepsuje sobie psychikę, że potem będzie ją cały czas ją wszystko Jak się ciąć by nikt nie zauważył ? Chciałabym raz sie przeciąć jak emo tylko żeby nikt nie widział jak mam to zrobić. To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać. 1 ocena Najlepsza odp: 100%. 0. 1. odpowiedział (a) 17.05.2011 o 17:48: MFbB0. Ból menstruacyjny jest problemem wielu kobiet. Pojawia się zwykle w przeddzień krwawienia, stopniowo ustępując z każdym następnym dniem. Choć niejednokrotnie zdarza się, że towarzyszy przez cały okres krwawienia z jednakowym nasileniem. Jak się go pozbyć? Ból, który zna niejedna z kobiet, zlokalizowany jest w okolicy podbrzusza i często ma charakter rozlany, promieniujący do okolic krzyża. Bywa bardzo nasilony, czasem wręcz nie do zniesienia. Winny Głównym winowajcą takiego stanu rzeczy są prostagandyny, te tkankowe hormony powodują skurcz macicy i utrudniają przepływ krwi menstruacyjnej. Czasem przyczyna może leżeć w czynnikach psychicznych, albo, co gorsza, w zmianach zapalnych lub anatomicznych macicy. Większość kobiet odruchowo sięga po leki przeciwbólowe i rozkurczające, które niestety często zawodzą i nie są obojętne dla zdrowia. Jak więc sobie radzić? Jest wiele domowych metod, które mogą przynieść ulgę lub znacznie złagodzić dolegliwości bólowe. *Kilka zmian na talerzu Zacznij od wzbogacenia swojego jadłospisu. Regularnie stosuj przyprawy takie, jak: imbir, kurkuma, curry. Nie zapominaj również o zdrowych tłuszczach – zimnowodne ryby, orzechy włoskie, mielone siemię lniane czy olej z wiesiołka zmniejszą produkcję prostaglandyn bez negatywnego wpływu na śluzówkę żołądka, tak charakterystycznego dla wielu typowych leków przeciwbólowych. Na 5-7 dni przed krwawieniem postaraj się ograniczyć ostre przyprawy, pozostając przy imbirze, wanilii, kardamonie. Warzywa bogate w błonnik poprawiają przemianę materii i sprawią, że nie będziesz czuła się wzdęta. Korzystne może okazać się zmniejszenie podaży soli, zaowocuje to pozbyciem się wody podskórnej i rozluźni nieco mięśnie. *Dużo pij! Paradoksalnie, im więcej płynów spożywasz, tym więcej wody traci organizm. Wybieraj wodę mineralną, zieloną herbatę i soki warzywne. Na dzień przed krwawieniem ogranicz spożycie kawy, mocnej herbaty, coli i napojów energetycznych. Zawarte w nich substancje działają pobudzająco i mogą wzmagać nadmierne napięcie mięśni. *Zioła Często bardzo niedoceniane. Ich potencjał jest jednak ogromny. Szczególnie polecany jest napar z kory kaliny koralowej, herbata z liści melisy, nagietka, napary z bluszczu, glistnika i czarnej malwy. Można je dostać w każdym sklepie zielarskim, a przygotowanie zwykle ogranicza się do zalania mieszaniny wrzątkiem, którą następnie należy popijać 3-4 razy dziennie po 1-3 łyżki stołowe. *Domowe SPA Kilka kropli oleju różanego, lawendowego czy rozmarynowego dodane do kąpieli działają uspokajająco i zmniejszają napięcie mięśniowe – prosta i przyjemna forma aromaterapii. Olejek z majeranku świetnie nadaje się do delikatnego masażu okolic podbrzusza i krzyżowo-lędźwiowego odcinka kręgosłupa. Staraj się wcierać go delikatnie kolistymi ruchami. *Ciepło - zimno W okresie największego nasilenia bólu warto zastosować ciepły (ale nie gorący!) termofor lub kąpiel, działanie rozluźniające gwarantowane. Zwykle w tym okresie kobiety unikają zimna, powoduje ono bowiem dodatkowy skurcz mięśni, ale – uwaga – tylko na chwilę, później przychodzi wyraźne rozluźnienie. Poza tym, zimno zmniejsza wrażliwość receptorów bólowych, można, więc dodatkowo spodziewać się działania przeciwbólowego. Nie stosuj jednak nigdy okładów z lodu, wybierz raczej letnią wodę, lub zwilżoną, chłodną szmatkę, którą przyłożysz na okolice podbrzusza. *Właściwa pozycja Możesz też poćwiczyć. Przejdź do klęku, połóż ręce na ziemi i powoli przesuwaj je do przodu, tak by przedramiona spoczywały na podłożu. Pośladki powinny być nieco wyżej, niż głowa. To tak zwana pozycja sfinksa, sprawia, że trzewia nie uciskają na macicę, sprzyja to jej rozluźnieniu. Możesz również spróbować położyć się na boku z ugiętymi nogami w stawach biodrowych i kolanowych. Ręka powinna leżeć pod głową, tak byś czuła się bezpiecznie i stabilnie. Następnie poproś partnera by usiadł za Tobą i położył dłonie na Twoim biodrze. Powinien wykonywać niewielkie ruchy do przodu i do tyłu. Kołysać lekko Twoim ciałem – to pomaga rozluźnić macicę i jest świetne również dla kobiet w ciąży. *Aktywność fizyczna Najlepiej prowadzić ją regularnie, bo zmniejsza wrażliwość na ból i zwiększa wydzielanie endorfin. Nie forsuj się jednak nadmiernie – szczególnie w okresie poprzedzającym wystąpienie krwawienia. Idealnie sprawdzi się również tai-chi lub joga. Badania pokazują, że kobiety prowadzące taką formę aktywności 4 razy rzadziej cierpią na bolesne miesiączki. *Gdy ból nie mija Pamiętaj jednak, że często ból to sygnał, że dzieje się coś niepokojącego. Gdy powyższe rady nie pomagają, nie czujesz również ulgi po lekach przeciwbólowych, warto udać się do specjalisty-ginekologa, by zbadał czy przyczyną nie jest poważniejszy stan chorobowy. Stereotypy PMS Kobietom „dolega” nie tylko miesiączka, ale też, a czasami zwłaszcza, to, co ją poprzedza. Z PMS związane jest wiele stereotypów, popularnych nie tylko wśród mężczyzn. Czy są one jednak chociaż w części prawdziwe? NIEPRAWDA, ŻE… jeśli kobieta przybiera na wadze przed miesiączką, to znaczy, że źle się odżywia - Przyrost masy ciała przed miesiączką wcale nie musi być spowodowany niewłaściwą dietą, a np. zatrzymaniem nadmiernej ilości wody w organizmie, które jest skutkiem zaburzonej gospodarki hormonalnej. W II fazie cyklu miesiączkowego kobieta może ważyć nawet 2-3 kg więcej, niż zwykle. Przyrostowi masy ciała spowodowanym gromadzeniem w tkankach wody towarzyszą także uczucie ciężkości i obrzęki, zwłaszcza w okolicy twarzy i nóg. NIEPRAWDA, ŻE… kobieta, która ma zły humor, jest przed okresem - W drugiej fazie cyklu miesiączkowego kobieta może odczuwać większe rozdrażnienie i zdenerwowanie. Nie oznacza to jednak, że za każdym razem, kiedy kobieta się denerwuje lub złości, jest przed miesiączką! NIEPRAWDA, ŻE… każda kobieta w II fazie cyklu ma wypryski i problemy skórne - Działający w drugiej fazie cyklu miesiączkowego hormon progesteron sprawia, że skóra kobiety produkuje więcej łoju. Zwężone są też ujścia gruczołów łojowych, co sprzyja pojawianiu się wyprysków. Wygląd cery zależy od zmian hormonalnych, ale nie u każdej z pań efekty tych przemian widoczne są na skórze. NIEPRAWDA, ŻE… uprawianie sportu potęguje dolegliwości związane z PMS - Uprawianie sportu pobudza wydzielanie endorfin (hormonów szczęścia) i pomaga się rozluźnić – umiarkowany wysiłek fizyczny jest doskonały, aby pozbyć się dolegliwości związanych z PMS. Warto wybrać jogę, aerobik, spacer lub jazdę na rowerze. Tuż przed miesiączką należy unikać intensywnego wysiłku, bo, jeśli nie jest uprawiany regularnie, nie poprawi samopoczucia kobiety, a może przynieść odwrotny skutek. NIEPRAWDA, ŻE… kobieta w II fazie cyklu nigdy nie ma ochoty na zbliżenia intymne - Kobiety w drugiej połowie swojego cyklu miesiączkowego mogą odczuwać spadek libido, ale nie jest to charakterystyczne dla każdej z nich. Autor: Jacek Bilczyński Fit&Lifestyle Coach Dołącz do Jacka na portalu Facebook perla_ napisał/a:ma swój własny świat. nauczyłam się to wszystko godzićPo Twojej stronie napisał/a:O DRUGIMTrzeźwo patrzy na świat,Dobra cecha dla męża o napisał/a:dopinguje mnie w moich planach,Zachowanie prawdziwego przyjaciela. Pomaga w rozwoju TWOIM, napisał/a:intryguje mnie,Niezbędne, żeby być z kimś napisał/a:jest bardzo potrzebne u męża, ojca, kochanka, przyjaciela. perla_ napisał/a:Mogę z nim rozmawiać Absolutnie cudowne. I niezbędne, jeśli ma się z kimś być napisał/a:Mija miesiąc i zaczynam się wahać. Czy to co mam teraz, to co znam, tak na prawdę mi odpowiada? Mój chłopak jest ze mną szczęśliwy, dba o mnie, wiem, że bardzo mnie kocha i zrobiłby dla mnie znaczy co? W jaki sposób o Ciebie dba?Przypomina mi się dowcip o bacy:- Baco, dałbyś na partię krowę?- A juści, ze bym A konia byś No psecie, ze bym A owce?- Owce? Dlaczego?- Bo łowce chłopak zrobiłby wszystko, w ognień i wodę by skoczył... Skoro nie musi. Ale posłuchać, zainteresować się, to zbyt wiele. To mógłby dać, ale jakoś nie daje. Nie daje Ci to do myślenia?perla_ napisał/a:Jednak coraz częściej zauważam w nim wady; np. nigdy nie pyta jak mi minął dzień,Sprzeczność. Kto kocha jest napisał/a:kiedy nie ma mnie w domu (mam firmę, którą razem rozkręcaliśmy), nie pozwala mówić o pracy w domu,Nie interesuje go Twoja napisał/a:przerywa wtedy w połowie zdaniaSkończony cham. Gdyby mój Kochany przerwał mi w pół zdania, chyba by dostał w twarz. Chyba, bo nie wiem co bym zrobiła. To się nie zdarzyło i mam nadzieję, że się nigdy nie zdarzy. Właściwie nawet ex mi nie przerywał...perla_ napisał/a:albo zmienia temat lub w ogóle nie wyżej. Totalnie napisał/a:Denerwuje mnie to, już wiele razy mu o tym mówiłam, ale zmiany nie tu jakiekolwiek zainteresowanie Twoimi uczuciami? Ja nie widzę, nawet przez lupę. Jeśli mu mówisz, co jest dla Ciebie ważne a on ma to gdzieś, to gdzie ma Ciebie? Ciepło, ciepło... W tym samym miejscu gdzie Twoje napisał/a:Twierdzi, że nie chce przenosić problemów z pracy do domu. Rozumiem go, ale z kim mam o tym porozmawiać jak nie z nim? A jak nie w domu, to gdzie? Skoro on praktycznie w ogóle do firmy nie chodzi, sporadycznie, kiedy ja nie mam się, proszę. Nie wierz w słowa. Patrz co napisał/a:Są też dobre strony związku. Wiem, że jak powiem, że potrzebuję jego pomocy to ją jakiej dziedzinie? Przypomnij sobie kiedy możesz na niego liczyć. A teraz policz ile razy się napisał/a:Wiem, że mogę na niego liczyć, ale muszę go o to akurat standard... Pod warunkiem, że nie musisz błagać, tylko mówisz: potrzebuję tego, zrób to tak. Ale piszesz, że nie możesz liczyć na jego uwagę, jego umysł, zainteresowanie Twoimi sprawami (i firmą, która Was utrzymuje). To w czym Ci robaczek pomaga?perla_ napisał/a:Nie robi potem tego z łaską, to nie tak. Wiem, że mogę z nim porozmawiać na różne tematy, ale nie do końca dobrze czuję się w filozofiach wschodu, a jego to napisał/a:Myślę, że chciałabym odejść. Ale jak patrzę na niego, to serce mi się kroi. Nie wiem co powiedzieć, jak, kiedy? Nie ma dobrego czasu na takie słowa... On tak we mnie wierzy, ufa mi, a ja nie byłam wobec niego się obwiniać. Nie zauważył niczego, bo WCALE NA CIEBIE NIE PATRZY. Nie obchodzisz go. Jego obchodzi tylko on sam. Będzie rozpaczał przez chwilę, bo nie będzie wiedział kto go utrzyma. Ale błyskawicznie znajdzie sobie drugą mamuśkę. Kobiet, które nie patrzą albo patrzą i nie widzą, jest cała masa. Bardzo wiele z nich za słowa odda życie. Mam nadzieję, że Ty już napisał/a:Mam już 28 lat, chciałabym się ustatkować, mieć dzieci, pewność, oparcie finansowe. Wszystko to, co każda kobieta szuka w mężczyźnie. A mój chłopak nie pracuje, żyjemy tylko z tego co tak na prawdę ja zarobię. On ma mieszkanie, samochód i czuje się pewny przyszłości. A mi czegoś brak, ciągle czegoś mi brak...Brak Ci normalności. Mężczyzny, który zapoluje na mamuty, potem rzuci łup do Twoich stóp i będzie szczęśliwy, gdy go pochwalisz. Mężczyzny, który umożliwi Ci czerpanie radości z macierzyństwa - bo matką będziesz super (tylko uważaj, żebyś nie była nadopiekuńcza).perla_ napisał/a:Boję się rozstania. Wywrócenia mojego i jego świata do góry nogami. Boję się tego dnia, a wiem, że to nastąpi. Chcę być z tym drugim mężczyzną, choćby miało to nie wypalić to muszę spróbować, żeby nie obracać się za siebie za 20 co się boją, bździnami na pogrzebie napisał/a:Mój chłopak nie jest złym człowiekiem, ma dobre serce,Każde dziecko ma dobre serce i jest hojne - gdy rozdaje nie ze swego, gdy dostaje miłość, gdy ktoś inny troszczy się o jego bezpieczeństwo i byt, gdy nie musi w ogóle schodzić na ziemię. "Twój" chłopak buja w obłokach, bo mu na to napisał/a:jest przystojny, inteligentny,Niewątpliwie. A Ty mu nie pozwalasz się rozwijać. On nie musi myśleć, bo Ty myślisz za dwoje. Może być nieodpowiedzialny, bo Ty jesteś odpowiedzialna za Twój chłopak ustawił się wygodnie - ma w Tobie jednocześnie mamuśkę, opiekunkę i kochankę. Ty poświęcasz się, oddajesz się cała, podporządkowujesz się i TRACISZ CZAS na egoistę, egocentryka, narcyza, alkoholika w jednym. Skąd wniosek, że on Ciebie kocha, nie mam pojęcia. Trzyma się Ciebie, bo mu tak wygodnie i nie troszczy się o Ciebie ani o Twoje uczucia. Nie jest materiałem na męża ani ojca. Nie jest przyjacielem. Jest pasożytem, a Ty jego się, czy przestać dać się wysysać. I jest to dla Ciebie problem. Myślę, że poważny. Może jesteś współuzależniona - nie znam się na tym. Może potrzebujesz psychologa. A może wystarczy odcięcie się od pasożyta. Nie rozumiem dlaczego wybrałaś tego dziamdziaraka, który niczego nie wnosi. Może masz niezaspokojona potrzebę matkowania? Osobiście gdybym chciała syneczka, to bym sobie urodziła a nie brała pod opiekę cudzego, w dodatku bezwzględnego. Ale to Twoje Ci szczęścia (z czysto egoistycznych pobudek - człowiek, który cierpi, nie myśli rozsądnie, czasem wcale nie myśli i rozsiewa nasiona nieszczęścia. Np. rodząc dzieci komuś, kto nie powinien nigdy przekazywać swoich memów ani genów). Chciałabym, żebyś kopnęła w tyłek swojego chłopaka jak najszybciej. Myślę, że poukłada Ci się z drugim, a gdyby nie, to wyjdziesz na ród ulicy, pstrykniesz i zgarniesz następnego. Jesteś dobra i mądra. Każdy mężczyzna chciałby być z taką kobietą. Możesz wybierać i przebierać. Od Ciebie zależy, czy sobie zmarnujesz życie z niedorobionym "artystą", czy będziesz z kimś godnym Ciebie. Skąd wiem, że niedorobiony? Gdyby coś umiał, miałby na życie, a nie kazał się Ty zrobisz co zechcesz i niekoniecznie będzie to to, czego ja bym chciała dla Ciebie. Trzymam za Ciebie kciuki. "Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde "Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller Temat bardzo wymowny, prawda? Nie martwcie się jednak, nie będziemy tu w żaden sposób nawiązywać do czasów II wojny światowej i obozów koncentracyjnych, bo tematyka, którą dzisiaj się zajmiemy, będzie dużo bardziej trywialna. Liczebniki. Każdy wie, z czym to się je, każdy spotkał, każdy używa i każdy rozumie, ale czy każdy potrafi prawidłowo je zapisać? Z moich obserwacji wynika, że... ...nie każdy. Na pierwszy ogień pójdzie beletrystyka, bo i taką formę najczęściej można spotkać na wattpadzie. Zatem, korzystając z Edycji tekstów A. Wolańskiego, postaram się Wam teraz przybliżyć zasady rządzące zapisem liczebników. Główna zasada mówi, że wszystkie liczebniki pojawiające się w tekstach beletrystycznych zapisujemy słownie. Dla przykładu: a) Wojtek ma trzydzieści trzy lata. b) Wynajmuję mieszkanie na czwartym piętrze. c) Mieszkam w domu z mamą, tatą, trojgiem rodzeństwa, dwoma kotami i jednym psem. d) Przebiegłem dwa kilometry w dwadzieścia minut. e) Połowa klasy to kujony. Jednak od reguły zawsze są jakieś wyjątki, prawda? Oto one: 1. Dzień i rok w dacie a) Spotkaliśmy się ponownie 20 listopada 2021 roku. ale b) Odwiedził mnie ponownie dwudziestego tego miesiąca. 2. Godzina z minutami a) Janek spieszył się na pociąg, który odjeżdżał o ale b) Janek spieszył się na pociąg, który odjeżdżał o siódmej wieczorem. 3. Liczby w nazwach własnych a) Lot numer SK 758 jest opóźniony z powodu ulewy. b) Wyperfumowała się Chanel No. 5, aż oczy łzawiły. 4. Numery ulic, domów, lokali a) Spotkaliśmy się w kamienicy przy 88 Orchard Street. b) Wchodząc na piętro, celowo próbowałem opóźnić moment dotarcia pod drzwi z numerem 432. 5. Liczby w cytowanych esemesach, listach itp. a) Zaproszenie samo w sobie byłoby najzupełniej niewinne, gdyby nie malutki, starannie wykaligrafowany u dołu kartki napis: „Bilety po 25 dolarów". 6. Numery telefonów, kont, NIP, numery obozowe a) Porwał z szafki komórkę i czym prędzej wykręcił 112. 7. Inne numery, szczególnie od 1000 w górę a) Dołączył też dwa pasiaki z czerwonym winklem i numerem 16670. !UWAGA! Jeżeli jednak któryś z przypadków wymienionych powyżej będzie występował w dialogu, wtedy liczby zapiszemy słownie, w formie typowej dla żywej mowy. A zatem: a) – No przecież ci mówiłem, że dwudziestego siódmego lipca mnie nie będzie, bo umówiłem się z Markiem na męski wypad w góry – oznajmił, przewracając oczami. Jak się zachować aby nie bolało? - do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 9 ] 1 2010-03-13 10:02:37 Agnesse Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-28 Posty: 27 Temat: Jak się zachować aby nie bolało?Witam Was wszystkie wspaniałe kobietki. Mam wielki dylemat nie wiem co robić. Jestem kobietą z tzw. mądrością życiową. 6 m-c wcześniej poznałam faceta też z ową mądrością, na początku świetny kumpel tak myślałam. Spotykaliśmy się chyba dość często na pierwsze nasze spotkanie przyniósł piękną herbacianą różę, urzekł mnie tym ogromnie myślałam tylko aby w żaden sposób go nie skrzywdzić jeśli okaże się, że on chciałby coś więcej niż ja mogę mu na razie dać. Później nadszedł koniec roku nawał pracy i chyba trochę zaniedbałam tą znajomość. Teraz boję się, że to ja wpadłam jak śliwka w kompot. Niedawno odkryłam, że nadal jest zalogowany i ma swój profil na portalu społecznościowym, przegląda profile innych kobiet, tak właśnie się poznaliśmy. Powiedziałam mu o tym, że go tam widziałam, i że trochę mnie to zaskoczyło, choć tak naprawdę zwaliło z nóg. Odpowiedział na to, że owszem jest zalogowany i czasem tam zagląda, ale nic poza tym z nikim nie koresponduje i zapytał co mnie tak zdziwiło odp. mu że nie wiem. Nie mam powodu, aby mu nie wierzyć, ale coś we mnie pękło nie wiem co dalej robić. Boję się, że jeśli on chce tylko koleżeństwa, a już wiem, że oczekuję czegoś więcej to będzie bolało i tu myślę, że najlepiej byłoby zakończyć tę znajomość. Nie złożył mi życzeń na walentynki, dzień kobiet, jeśli gdzieś idziemy to tylko pod rękę, pocałował tylko w policzek. Koleżanki się ze mnie śmieją, że nie umiem go uwieść, a może to on mnie nie umie uwieść eh życie. Umówił się z kolegą na narty w żartach powiedziałam mu, że ja też chcę jechać. Odpowiedź była prosta jedź z nami tak po prostu. Urządza swoje mieszkanie byłam tam dwa razy na jego zaproszenie, ale wracam w melancholijnym nastroju. Chwali się różnymi rzeczami tu takie szafki tu takie sprzęty a tu jeszcze coś. Ja stoję z boku i oczywiście fajnie, fajnie to wszystko sobie zaplanowałeś nie chcę się angażować, bo nie chcę być źle odebrana, a z drugiej strony chciałabym być w jakiś sposób potrzebna. Niedawno zaproponowałam mu teatr, sztuka ma być za m-c. Odp. o kurcze to kawał czasu nie wiadomo co się może do tego czasu wydarzyć. Szybko się z tego zaczęłam wycofywać, on mnie zaczął przepraszać, że miał na myśli zwykłe prozaiczne rzeczy nic więcej. Wychodzi tylko na to, że to ja mam problem boję się zaufać mu tak do końca, że mnie nie skrzywdzi, albo że zrobi to nie świadomie. Boję się też przed nim odkryć bo jeśli w jakiś sposób poczuje się zobowiązany, a przecież to nie o to chodzi. Co robić? Czekać już nie umiem i nie chcę. Jeśli z nim rozmawiać to jak, a jeśli zakończyć tę znajomość to jak? 2 Odpowiedź przez Yvette 2010-03-13 11:10:50 Yvette 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: Psychologia, edukacja Zarejestrowany: 2009-03-13 Posty: 2,915 Wiek: 29 Odp: Jak się zachować aby nie bolało? Agnesse, ech, jak ja dobrze znam takie zachowanie - baaardzo długo zmierzałam się z takim problemem. Mocno chciałam stworzyć związek, ale było we mnie za dużo strachu przed niepowodzeniem i odrzucałam po kolei wszystkich facetów lub trzymałam na ogromny dystans...Dobrze by było, gdybyś zdała sobie sprawę z tego, że takie zachowanie nie zrani tamtego faceta, ale najbardziej rani Ciebie. Zasługujesz na dobry związek, ale nie dajesz sobie szansy, żeby go stworzyć. Nigdy nie będziesz miała pewności, że w to, w co wejdziesz da Ci tylko szczęście i happy end, bo niestety nawet po dobrych latach może przyjść rozstanie i co za tym idzie ogromne cierpienie. Ktoś może nie odwzajemnić naszych uczuć, przestać kochać albo zawieść zaufanie - natomiast angażując się w jakąś relację absolutnie warto ponieść to zdania, że tam, gdzie strach eliminuje nas z dalszej gry, warto się temu przyjrzeć... I tu bardzo pomaga psycholog, bo co innego wiedzieć "Boję się", a co innego przezwyciężyć ten lęk, za którym widać coś u Ciebie własnego doświadczenia powiem Ci, że po długim czasie pracy nad swoją "uciekającą" naturą, weszłam w związek. Nie było mi lekko, zwłaszcza na początku, mimo szczerych uczuć do mojego partnera zdarzało mi się robić wszystko, żeby znaleźć powód do odejścia lub go odtrącić. On wiedział, co się dzieje, wiedział, że się boję i po prostu pomógł mi przez to przejść. Dlatego jestem zdania, że wartościowemu, dojrzałemu mężczyźnie można powiedzieć, że czegoś nie umiemy, że mamy z czymś problem i on mimo to będzie przy nas ... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...REGULAMIN Forum - przeczytaj 3 Odpowiedź przez Olimpia1 2010-03-13 14:08:56 Olimpia1 Gość Netkobiet Odp: Jak się zachować aby nie bolało?Yvette, wiem, że to nie na temat, ale pięknie to napisałaś... Tak mądrze i życiowo. Jestem pod wrażeniem, bo tak jakby i o mnie. Dziękuję! 4 Odpowiedź przez Agnesse 2010-03-13 14:32:10 Agnesse Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-28 Posty: 27 Odp: Jak się zachować aby nie bolało?Problem w tym, że ja nie wiem czego on ode mnie oczekuje. Jeśli tylko przyjaźni to muszę się jak najszybciej wycofać. Bo wpadam po same uszy. Boję się, że ktoś się pojawi kto będzie bardziej zdecydowany, albo nie wiem odpowiedni, bo jak wytłumaczyć wizyty na portalu społecznościowym i chociażby brak kontaktu w dzień kobiet czy walentynki dzwonił ale nie zwrócił uwagi na te dni, wydaje się mi, że nie jestem jeszcze tą kobietą na którą on czeka. Tak naprawdę nic mi nie obiecywał, nigdy nie rozmawialiśmy o przyszłości. Ja chcę tego związku, chcę bliskości, rodziny tylko nie wiem czy on też no i czy czekać dalej co przyniesie przyszłość. Znamy się już pół roku nie wiem czy się wycofać. Nie chcę być substytutem i czuję, że czas mi ucieka. Boję się. Najlepiej byłoby z nim porozmawiać tylko nie wiem jak. Wprost zapytać czego ode mnie oczekujesz? 5 Odpowiedź przez Yvette 2010-03-13 16:54:10 Yvette 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: Psychologia, edukacja Zarejestrowany: 2009-03-13 Posty: 2,915 Wiek: 29 Odp: Jak się zachować aby nie bolało? Agnesse, ja na Twoim miejscu zdecydowałabym się na tą rozmowę. Jeżeli nawet dowiesz się, że rzeczywiście liczy tylko na przyjaźń - lepsza taka bolesna wiedza niż jeszcze bardziej raniące tak długo się znacie i szczerze przyjaźnicie, wyjdziecie nawet z takiej próby - mówię to jako osoba, która odtrąciła swojego przyjaciela, gdy się zakochał - do dziś się przyjaźnimy W mojej ocenie nie ma nic strasznego w zaglądaniu na portale społecznościowe, mimo poznania kogoś interesującego. Sama nie zrezygnowałam z przeglądania profili, kiedy nie byłam jeszcze w związku ze swoim facetem i prawdę mówiąc, nie robiłam tam nic strasznego, nie nawiązywałam kontaktu, a nawet gdybym to robiła - ostatecznie przecież nikomu nie musiałam dochowywać wierności, prawda? Być może ten facet jest zwyczajnie skołowany. Pół roku, a z Twojej strony jasno nie można domyślić się zainteresowania - też bym sobie powoli odpuszczała. Dlatego jeśli działać, to teraz. Nie masz nic do stracenia!Powodzenia ... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...REGULAMIN Forum - przeczytaj 6 Odpowiedź przez Agnesse 2010-03-13 18:52:03 Agnesse Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-28 Posty: 27 Odp: Jak się zachować aby nie bolało?Właśnie odbyliśmy tę "rozmowę". Istotnie jemu chodziło tylko o przyjaźń. Więc zakończyłam tę znajomość bo kontynuowanie jej byłoby bolesne dla mnie. Czuję się strasznie. Po co nosił mi róże, zapraszał do kina i do kafejek i ... do jego domu " przyjedź na częściowy odbiór". Wkręciłam się zaczęło mi zależeć. Powiedział też że nie da się zacząć kochać na zawołanie istotnie tylko po co wysyłać sprzeczne znaki, a może ja to źle interpretowałam? Skąd brać siłę, aby sobie z tym poradzić? 7 Odpowiedź przez Yvette 2010-03-13 20:45:50 Yvette 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: Psychologia, edukacja Zarejestrowany: 2009-03-13 Posty: 2,915 Wiek: 29 Odp: Jak się zachować aby nie bolało? Przykro mi, że ten facet okazał się tak nieodpowiedzialny, bo przecież każdy człowiek chyba potrafi sobie wyobrazić, że wysyłając komuś takie sygnały można później bardzo cóż, to świadczy tylko o jego niedojrzałości - żaden z niego materiał na faceta czy ojca przyszłych dzieci, więc choć teraz trudno Ci to zauważyć dobrze, że się pamiętać, że to nie był związek, a tylko jakieś spotykanie się - łatwiej dojdziesz do siebie nie nadając tej znajomości wyższego charakteru, niż wiem, czy to będzie jakieś pocieszenie, ale znam podobne historie z odrobinę gorszej strony - miałam partnera, któremu wystarczyły 3 miesiące, żeby się odkochać, gdy dzień wcześniej zapewniał o wielkim uczuciu i snuł ze mną plany na najbliższe tygodnie - piszę to jedynie po to, by Ci uświadomić, że po każdym numerze, niezależnie jak bolesnym można iść dalej i nie tracić wiary w ludzi. ... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...REGULAMIN Forum - przeczytaj 8 Odpowiedź przez Agnesse 2010-03-13 22:32:26 Agnesse Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-28 Posty: 27 Odp: Jak się zachować aby nie bolało? Dzięki za te słowa. Ja nie myślałam w ten sposób o nim chodzi mi o brak dojrzałości. Bardziej siebie obwiniałam za naiwność. Im dłużej o tym wszystkim myślę to wiem, że to prawda. Myślę, że chciał być miły, a wyszło jak wyszło. Chce jeszcze ze mną rozmawiać zastanawiam się tylko o czym przecież wszystko zostało już powiedziane może chce się usprawiedliwiać tylko, że to już niczego nie zmieni. Ja też wcześniej poznałam takiego faceta, który chciał się ze mną żenić, a dwa tygodnie później miał nową panienkę. Wiem, że takie rzeczy się zdarzają. Wtedy cieszyłam się, że nie dałam się mu omotać. Nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek komuś zaufam i się otworze, może nawet ktoś będzie miał szczere intencje to będę się bać bardziej niż teraz. Najpierw mój mąż kawał chama, później ..... Posty [ 9 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021

czym się ciąć żeby nie bolało